Pogotowie Kleszczowe

Sezon na spędzanie czasu na łonie przyrody w pełni, a więc i sezon na kleszcze uważamy za otwarty. Niechcianych towarzyszy możemy z naszej skóry usunąć samodzielnie, udać się do najbliższej przychodni lub… skorzystać z nowej usługi Ann-med, czyli Pogotowia Kleszczowego, które przyjedzie do domu Pacjenta na terenie Poznania i kleszcza usunie!

Wizytę można zamówić online tutaj, ale nawet w przypadku braku wolnego terminu prosimy o telefon – być może jesteśmy właśnie u innego Pacjenta w okolicy i możemy pomóc.

 

Jeżeli decydujemy się na samodzielne usunięcie kleszcza, pamiętajmy, że:

  1. Nie usuwamy kleszcza za pomocą obcinaczki do paznokci, igły lub palcami! Może to doprowadzić do rozerwania kleszcza i pozostawienia znacznej jego części w skórze.
  2. Nie smarujemy kleszcza kremem, nie polewamy alkoholem, nie próbujemy wycisnąć kleszcza.
  3. Do usuwania kleszcza może posłużyć pęseta zakrzywiona lub tzw. kleszczyki Peana. Można również wykorzystać sprzedawane w aptece dedykowane „haczyki” czy „kleszczołapki”.
  4.   Wykorzystując pęsetę kleszcza wyciąga się chwytając go możliwie najbliżej skóry i wyciągając jednostajnym ruchem prostopadle do skóry. W przypadku dedykowanych „haczyków” lub „kleszczołapek” zaleca się ruch wyciągający wraz z jednoczesnym skręcaniem.
  5. My dodatkowo stosujemy metodę zamrażania kleszcza przed jego wyciągnięciem, które zmniejsza prawdopodobieństwo wydalenia materiału do rany i rozerwanie kleszcza podczas wyciągania. Wyjątkiem jest usuwanie kleszcza z zamiarem poddania go dalszemu badaniu – wówczas kleszcza nie zamrażamy.
  6. Usuniętego ze skóry kleszcza można poddać badaniu pod kątem możliwości zakażenia boreliozą. Badanie może dać pewne wskazówki co do zasadności przeprowadzenia antybiotykoterapii. Z drugiej strony dotychczas nie została potwierdzona przydatność kliniczna stosowanej metody badania tzw. PCR. Zarówno w przypadku wyniku negatywnego, jak i pozytywnego istnieją wątliwości, które nie pozwalają na jednoznaczne określenie, czy doszło do przeniesienia choroby.

Dodaj komentarz